| Pokaz w CKU |
|
19 Marca z Okazji dni otwartych drzwi w Centrum Kształcenia Ustawicznego w Zamościu odbył się pierwszy w historii Samodzielnego Oddziału Piechoty "Feniks" pokaz ASG. Był on darmowy dla wszystkich, którzy w tym czasie przebywali w budynku szkoły. I pomimo tego, że był dość krótki wzbudził powszechne zainteresowanie. Pokaz opierał się na znalezieniu na terenie szkoły podstawionego terrorysty. W tym celu nasza dzielna drużyna przemierzała z pełną uwagą teren szkoły w poszukiwaniu klasy w której się ukrył. Podczas próby pojmania nasz antybohater oczywiście próbował stawiać opór- czyli uciekać. Na niewiele się to jednak biedakowi zdało gdyż został natychmiast obezwładniony, zakajdankowany i wyprowadzony z sali. Oczywiście po doprowadzeniu do określonego pomieszczenia zdołał się jednak wyrwać naszym bohaterom - wszakże też jest wyszkolonym członkiem Feniksa. Co oczywiście nie wyszło mu na zdrowie gdyż został jeszcze szybciej obezwładniony, ponownie zakajdankowany i odprowadzony w odpowiednie miejsce.
Oczywiście całemu widowisku przyglądał się tłum uczniów i innych osób, które przyszły do CKU z okazji "dni otwartych drzwi" - w końcu dla nich ten pokaz był. Wzbudził on zainteresowanie, które przerosło nasze oczekiwania - wszędzie zaroiło się od zaciekawionych ludzi a znajomi naszego kajdankowanego kolegi pewnie jeszcze długo potem zastanawiali się za co go to spotkało. Także wśród nauczycieli - choć byli wtajemniczeni w założenia pokazu - widać było spore zainteresowanie.
Przeszliśmy się jeszcze raz po całej szkole pozując do licznych zdjęć i odpowiadając na pytania wszystkim zainteresowanym i powoli zaczęliśmy się zbierać. Na zakończenie postanowiliśmy jeszcze skorzystać z dobrodziejstw kawiarenki. Jednak nasz plan szybkiej eliminacji drożdżówki "wziął w łeb". Momentalnie posadzili nas do stolika i ładne dziewczyny z obsługi barku zaczęły donosić owoce, słodycze, słodkie bułeczki i inne smakowitości. Pojawiły się pytania "kawa czy herbata?" I nim zdążyliśmy się obejrzeć już każdy trzymał w ręku filiżankę kawy. Dosłownie trzymał bo stół zastawiony był jedzeniem tak, że nie było gdzie tej kawy postawić. Takim oto miłym akcentem pożegnała nas kadra organizująca "dni otwartych drzwi" w Zamojskim CKU. |

